Przypinki z nadrukiem zamawiam u producenta

Moja szkoła języków obcych skończyła niedawno pięć lat. Ktoś może powiedzieć, że to niewiele. Bo fakt, jest to bardzo krótki staż jeśli chodzi o prowadzenie takiego biznesu. Tylko, że ja uważam to za ogromny sukces, że pomimo takiej konkurencji utrzymałem się na rynku szkół językowych aż tyle czasu. Moja oferta edukacyjna skierowana jest do dzieci. Uczę języków dzieci od szóstego roku życia. Mniejsze dzieci mają to do siebie, że lubią dostawać nagrody chociażby za poprawne odpowiedzi.

W mojej szkole dzieci dostają kolorowe przypinki

niedrogie przypinki z własnym nadrukiemPrzerabiałem już wiele różnych rodzajów niedrogich zabawek, które rozdawaliśmy dzieciom w formie nagród za aktywne uczestnictwo w zajęciach. Najpierw rozdawaliśmy kauczukowe piłeczki a potem modne niegdyś skoczki. To wszystko sprawiało, że dzieci się rozkojarzały. Kiedy dostały piłeczki w trakcie zajęć to właściwie był to już koniec zajęć. Podobnie było kiedy rozdawaliśmy skoczki. Aż pewnego dnia spróbowałem zupełnie czegoś innego. Zamówiłem bezpośrednio od producenta niedrogie przypinki z własnym nadrukiem. Zamówiłem wiele wersji takich przypinek. Różne kolory, napisy i różne rysunki – wszystko to ozdabiało te przypinki sprawiając, że wyglądały bardzo interesująco i ciekawie. I to się okazało strzałem w dziesiątkę. Dzieci odebrały to jako przydzielanie im odznak a nawet medali. Kiedy przypinały sobie przypinkę to widać było po nich dumę i radość, ale nie zajęcia nie były przerywane przez zabawę, bo trudno taką przypinką się bawić. Pomysł okazał się doskonały i stosuję go w mojej szkole językowej cały czas. Najlepsze jest to, że od pierwszej partii te przypinki zamawiam u tego samego dostawcy. Kiedy tylko dostałem pierwszą dostawę takich kolorowych przypinek to od razu wiedziałem, że będę je zamawiał regularnie. Co ciekawe – pomysł ten bardzo dobrze odbierają również starsze dzieci. Więc nie jest to tylko patent na sprawienie radości najmłodszym dzieciakom. Pomysłowość jest dzisiaj w cenie. Obecnie myślę nad jakimś artykułem reklamowym, który będę mógł rozdawać rodzicom.

Pomysł z rozdawaniem dzieciom kolorowych przypinek sprawdził się doskonale. Na każdych zajęciach dzieci starają się maksymalnie, bo chcą w nagrodę otrzymać kolejną przypinkę. Większość dzieci postanowiła te przypinki kolekcjonować i na każdej lekcji chcą dostawać inny egzemplarz. Teraz zamawiam przypinki w różnych kolorach i wzorach. Zależy mi na tym, żeby były jak najbardziej zróżnicowane, żeby dzieci mogły sobie uzupełnić swoją kolekcję o kolejne wzory. I to jest naprawdę dobra metoda dydaktyczna.