Poznańska firma sprzątająca

 

Podczas porządków na strychu natrafiłam na wiele rupieci, starych gazet, niedziałających sprzętów i postanowiłam coś z nimi zrobić. Niestety, ale samemu nie udało mi się posprzątać wszystkiego, a do tego czas nagli, bo na poddaszu chce urządzić sobie pokój z łazienką i kuchnią. W uporaniu się z kurzem i prawdopodobnie insektami postanowiłam wezwać posiłki.

Firma sprzątająca, która podejmie się każdego zadania

profesjonalne sprzątanie z PoznaniaWiedziałam na ile sprawa jest poważna i dlatego długo szukałam odpowiedniej firmy, która poradziłaby sobie z uprzątnięciem wieloletnich skarbów gromadzonych przez moją rodzinę. Okazało się, że wiele firm oferujących profesjonalne sprzątanie z Poznania jest w stanie zrobić porządek zarówno z pomieszczeniami użytkowymi, gospodarczymi, jak i posprzątać wnętrze samochodu – ja chciała tylko, żeby gruntownie uprzątnęli śmieci i zalegający kurz. W Internecie znalazłam polecenia kilku mniejszych ekip sprzątających i wybrałam tę, która mogła najszybciej wykonać swoją pracę na moim poddaszu. Panowie, gdy przyjechali, byli już zwarci i gotowi do pracy, a ja mogłam w oddali przyglądać się postępom. Szybko zniknęły największe graty, o które zawadzał każdy. Z ekologicznym podziałem na papier, plastik i szkło zostały posegregowane mniejsze śmieci i następnie wyrzucone do odpowiednich pojemników. Mogłam przyglądać się jak szybko znika większość kurzu i z jaką sprawnością panowie myją okna i podłogę. Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że firma sprzątająca korzystała z tworzonych dla nich płynów, które miały bardzo przyjemny zapach i do tego sprawnie czyściły plamy po oleju, kredkach, flamastrach, farbach czy po wylanych płynach. Po kilku godzinach strych zmienił się nie do poznania. Panowie polecali się na przyszłości i oferowali swoje usługi również w domu czy mieszkaniu w spotkaniach jednorazowych, codziennych lub cotygodniowych. Bardzo cieszę się, że nie miałam zapewnić im swoich środków czystości tylko byli przygotowani na każdą ewentualność dzięki zabraniu swoich płynów i detergentów. Panowie byli ubrani od stóp do głów w zabezpieczające kombinezony i mieli na rękach rękawiczki. Wszystko to zapewniało im, że żaden zarazek ani bakteria nie dostanie się do ich układu odpornościowego i nie zarazi ich chorobami.

Na szczęście okazało się, że nie muszę dokonywać deratyzacji ani ozonowania, bo moje przyszłe mieszkania nie zamieszkują żadne insekty ani owady czy gryzonie. Ciesze się, że chociaż ten problem z głowy. Teraz mogę spokojnie wykończać całe wnętrze, kupować meble i wprowadzać się do nowego miejsca.