Kupno strzykawek jednorazowych

Kilka lat temu urodziła mi się niepełnosprawna córeczka. W ciągu tych kilku lat więcej czasu spędzała w szpitalu niż w domu, dlatego zdecydowaliśmy się jej urządzić pokój szpitalny w mieszkaniu, żeby nie musiała co chwila jeździć do szpitala. Zadbaliśmy o to, aby miała w domu wszelkie niezbędne sprzęty. Na bieżąco jednak musieliśmy dokupywać różne narzędzia, szczególnie te jednorazowe. Ostatnio moja córka musiała przyjmować zastrzyki przeciwzakrzepowe, a to przyczyniało się do tego, że musiałam mieć w domu zapas strzykawek.

Poszukiwania niewielkich strzykawek jednorazowych

strzykawki jednorazowePotrzebne mi były niewielkie, ale mocne strzykawki jednorazowe, ponieważ lek był podawany podskórnie w niewielkiej dawce. Jednakże moja córka bardzo krzyczała i się wyrywała, kiedy próbowałam jej podać lekarstwo, więc strzykawka musiała być tak skonstruowana, żeby nie można jej było zbyt łatwo wyjąć przy podawaniu leku. Od pani magister w aptece dowiedziałam się, jaka strzykawka będzie najlepsza. Była to niewielka pięciomililitrowa strzykawka wykonana z plastiku. Miała bardzo wyraźna przedziałkę, dlatego bez problemu mogłam odmierzyć odpowiednią dawkę leku. Były one atestowane i były odpowiednie dla dzieci i zastrzyków podskórnych. Były one bardzo tanie, dlatego od razu zdecydowałam się je zakupić. Najważniejsza była dla mnie precyzyjna skala, dzięki której nie musiałam obawiać się, że podam dziecku złą dawkę lekarstwa. Jednakże, polecone mi przez aptekarkę strzykawki miały także inne zalety. Przede wszystkim były sterylnie pakowane, pojedynczo. Dzięki temu nie musiałam kupować specjalnego pojemnika do ich przechowywania. Można je było z łatwością otworzyć, nawet jedną ręką, co było bardzo praktyczne. Pasowały do nich przeróżne igły, dlatego nie miałam problemu z dopasowaniem odpowiednich. Przezroczysty cylinder strzykawki zapewnił mi dokładność i bezpieczeństwo użytkowania. Tłok był bardzo prosty w obsłudze i co ważniejsze – nie zacinał się. Mogłam więc szybko i sprawnie zrobić dziecku zastrzyk. 

Już wkrótce przekonałam się do tych strzykawek i kupowałam tylko takie. Byłam z nich bardzo zadowolona, tym bardziej że ich cena była przystępna i nie obciążała za bardzo mojego budżetu domowego. Po pewnym czasie przekonałam się także, że bardzo przydatnym elementem strzykawki jest zabezpieczenie, które gwarantuje że tłok się nie cofnie, i lek nie wróci do strzykawki. To było bardzo praktyczne i wygodne. Szczególnie w przypadku robienia zastrzyku dziecku, które bardzo się wierci i kręci podczas podawania leku.